Renesans kolejek wąskotorowych

Aspirują do bycia atrakcją turystyczną. To dla nich jedyna droga przetrwania, a zarazem ogromna szansa na przyszłość. Zwłaszcza odkąd miłość do wąskiego toru przejawianą przez kilku pasjonatów zaczęła podzielać Bruksela, która w ramach dotacji na rozwój turystyczny regionów dofinansowuje wąskotorówki.
Wiek złoty
Wróćmy jednak do XIX wieku. Rozwój dróg i transportu kołowego (czytaj: wozów konnych) nie nadążał za potrzebami przemysłu i rolnictwa. Wielkie majątki ziemskie miały problemy ze sprzedażą płodów rolnych, wyręby drewna posuwały się coraz głębiej w nieprzebyte puszcze. Pozyskany surowiec coraz trudniej było transportować do tartaków. W takich właśnie okolicznościach narodziły się wąskotorówki. Znakomita większość kolejek leśnych to dzieło Austriaków i Niemców z okresu pierwszej wojny światowej, gdy rabunkowo wycinano lasy na potrzeby frontu. Tylko kolejka bieszczadzka powstała w 1895 roku. Na terenie Polski powstają cztery typy wąskotorówek – na torach o rozstawie 600, 750, 785 (na Śląsku) lub 1000 milimetrów. Ich budowa była kilkakrotnie tańsza niż kolei o standardowym rozstawie torów. Kolejki folwarczne zaczęły zwozić plony z majątków ziemskich, leśne zajęły się zwózką drewna, przemysłowe obsługiwały kopalnie, cukrownie, huty i cegielnie. Ich zadaniem było jednak nie tylko przewożenie towarów, dowoziły także ludzi do pracy. Metropolie takie jak Warszawa wkrótce otoczyła gęsta sieć wąskotorówek świadczących właśnie przewozy pasażerskie. Na pasażerów, a konkretnie letników, nastawiona była kolejka (tramwaj) Koszalin-Mielno, do dziś funkcjonująca na skróconej trasie jako kolej normalnotorowa.
Rozwój przemysłu na początku XX wieku sprzyjał kolejkom. Z drugiej strony Europa zaczynała szykować się do wojny. Tuż po jej wybuchu na terenie dzisiejszej Polski położono setki kilometrów torów. Wszystkie strony konfliktu próbowały za pomocą wąskotorówek zapewnić sobie możliwość aprowizacji frontu. Specjalne oddziały wojska z gotowych elementów zwanych przęsłami (które przewożono na wozach konnych) układały tory. Czterdziestotrzykilometrowy odcinek z Mławy do Przasnysza powstał w ciągu dwóch tygodni!
Cios w plecy
W okresie międzywojennym po Polsce kursuje kilkaset kolejek wąskotorowych. Co prawda ich czas w granicach wielkich miast powoli przemija, gdyż są wypierane przez sieci tramwajowe, ale poza miastami wciąż trwa rozbudowa wąskotorówek. Największy rozkwit – mierzony liczbą przewozów pasażerskich – przeżyją kolejki w trudnych czasach II wojny światowej.
Ale to już koniec ich tryumfów. Coraz gęstsza sieć dróg i rozwój transportu kołowego powoli zepchnęły wąskotorówki na margines. Wprawdzie ciągle jeszcze jakoś się trzymają, podróżni wciąż nimi jeżdżą – na przykład z Radzymina do Warszawy można dojechać kolejką jeszcze do 1974 roku – ale to już ich łabędzi śpiew. Wojnę z kolejkami rozpoczęto już za Gierka. Wtedy zatrzymano inwestycje, uznając je za nienowoczesne i z minionej epoki. Ostateczny cios zadał kolejkom ich właściciel, czyli Polskie Koleje Państwowe. W 2001 roku firma pozbyła się wszystkich wąskotorówek. Porzucone, często na próżno szukały nowego właściciela. Wokół wielu z nich zgromadzili się jednak ludzie – hobbyści, zapaleńcy, społecznicy. Zakochani w wąskotorówkach próbowali je ratować. Najlepszym sposobem na to okazało się wpisanie kolejki do rejestru zabytków. Potem trzeba było szybko znaleźć jakieś władze samorządowe, które zechciałyby być jej właścicielem (i stoczyć bój ze złomiarzami, którzy kradną całe torowiska). Nie było to łatwe – średnio do kolejki trzeba było dopłacać jakieś 600 tysięcy złotych rocznie. Nic więc dziwnego, że nie wszystkie gminy zdecydowały się przejąć odpowiedzialność za swoje kolejki. Czasami udawało się przekonać sąsiadów – na przykład kolejkę mławską przejęła gmina Krasne, a koszalińską gmina Manowo.
W tym gorączkowym czasie nastąpił kolejny zwrot w historii wąskotorówek. Stały się one modne jako atrakcja turystyczna. Liderem w tej konkurencji została kolejka żnińska przewożąca w sezonie 200–300 tysięcy pasażerów. Obecnie jest szansa, że znów nadejdą dla nich lata tłuste. Dzisiaj pewnie żałują te z samorządów, które – jak władze Pułtuska i Nasielska – dopuściły do całkowitej dewastacji linii wąskotorówki, potencjalnie atrakcyjnej turystycznie.
Kolejką na obiad
Z tej tradycji czerpie na przykład kolejka piaseczyńska. W każdy weekend w sezonie wyrusza piękny buchający parą parowóz, ciągnąc rząd wypucowanych wagoników pełnych rozwrzeszczanej dzieciarni oraz jej rodziców. Mali i duzi z zapałem fotografują, biegają po wagonach, słuchają opowieści konduktora i z powagą podają mu bilety do skasowania staroświeckim dziurkaczem. Kolejka zatrzymuje się na stacji, pasażerowie udają się na pobliską farmę strusi. Potem powrót przez pachnący las. I jedziemy dalej. Jeszcze spektakularna nawrotka i wracamy. Zatrzymujemy się na piknik na leśnej polanie z ogniskiem, grillem i innymi atrakcjami. My trafiliśmy na wóz straży pożarnej. Każdy mógł założyć hełm strażacki i spróbować swojej celności w polewaniu z sikawki! Powrót późnym popołudniem.
Podobnie działa kolejka przeworska – pasażerowie wyruszają przed południem, docierają do stacji Bachórz, gdzie czeka na nich obiad w karczmie Pod Semaforem. (Jedzenie naprawdę wyśmienite – polecamy!). Po drodze nie lada atrakcja. I to nie tylko na skalę regionu, lecz także na skalę ogólnopolską, ba, nawet europejską! Bo czym innym może być przejazd tunelem o długości 602 metrów ponad 30 metrów pod ziemią. Nikt w Europie nie miał tyle fantazji, aby tak wspaniałe dzieło sztuki inżynieryjnej zrobić dla potrzeb kolejki wąskotorowej. Z jednej strony Jawornik Polski, z drugiej Szklary, a w środku... pełno wrażeń! Co ciekawe, tunel można zamknąć! Wprawdzie w sezonie jego potężne wrota są otwarte na stałe, ale kiedyś obsługa pociągu musiała je otwierać i zamykać! Aby emocje związane z przejazdem nie wygasły za szybko, kolejka zatrzymuje się na 15 minut na stacji Szklary. Jest czas na spacer fragmentem tunelu i sesję fotograficzną.
Innym pomysłem jest uruchomienie w sezonie kolejki, która po prostu jeździ według rozkładu. Tak kursuje na przykład „Ciuchcia-Retro-Expres”. Rano wyjeżdża z Gryfic i przez cały dzień kursuje przez miejscowości: Trzęsacz, Rewal, Niechorze i Pogorzelica. Jeździ od czerwca do września kilka razy dziennie, a zabytkowy parowóz Parys ciągnie ją w każdą niedzielę. Tak też działa kolejka bieszczadzka. Na kolejnych stacjach wagoniki zatrzymują się – podróżni wsiadają i wysiadają. I jest ich wielu, mimo że tuż obok torów wije się szosa, która gwarantuje z pewnością o wiele szybszą podróż. Ale szybsza nie znaczy fajniejsza. Dzieciaki wystawiają rączki z otwartych wagoników i próbują chwytać gałązki mijanych drzew i krzewów, dorośli wychylają się na licznych zakrętach, usiłując uchwycić w najlepszym kadrze wijącego się węża ciuchci na tle bieszczadzkich krajobrazów. Takiej zabawy nie daje żaden samochód. Na ostatniej stacji powstaje bar, który będzie serwował strudzonym podróżnym świeżutkie pstrągi.
Oczywiście, żeby zarobić na kolejce, trzeba mieć pomysł, umieć go zrealizować i wypromować. Kolejek, które utrzymują się ze swych pierwotnych źródeł, czyli przewozu towarów, już prawie nie ma. Zdecydowana większość wąskotorówek zarabia na turystach. Przy czym są trzy główne sposoby ich turystycznej eksploatacji. Program minimum to wynajmowanie składów na imprezy. Można jednak iść wzorem międzywojennych majówek kolejowych. Patrząc na stare fotografie, widzimy, jak w węglarki wstawiano naprędce ławki i ruszano kolejką na zabawę w plenerze.
Z tej tradycji czerpie na przykład kolejka piaseczyńska. W każdy weekend w sezonie wyrusza piękny buchający parą parowóz, ciągnąc rząd wypucowanych wagoników pełnych rozwrzeszczanej dzieciarni oraz jej rodziców. Mali i duzi z zapałem fotografują, biegają po wagonach, słuchają opowieści konduktora i z powagą podają mu bilety do skasowania staroświeckim dziurkaczem. Kolejka zatrzymuje się na stacji, pasażerowie udają się na pobliską farmę strusi. Potem powrót przez pachnący las. I jedziemy dalej. Jeszcze spektakularna nawrotka i wracamy. Zatrzymujemy się na piknik na leśnej polanie z ogniskiem, grillem i innymi atrakcjami. My trafiliśmy na wóz straży pożarnej. Każdy mógł założyć hełm strażacki i spróbować swojej celności w polewaniu z sikawki! Powrót późnym popołudniem.
Podobnie działa kolejka przeworska – pasażerowie wyruszają przed południem, docierają do stacji Bachórz, gdzie czeka na nich obiad w karczmie Pod Semaforem. (Jedzenie naprawdę wyśmienite – polecamy!). Po drodze nie lada atrakcja. I to nie tylko na skalę regionu, lecz także na skalę ogólnopolską, ba, nawet europejską! Bo czym innym może być przejazd tunelem o długości 602 metrów ponad 30 metrów pod ziemią. Nikt w Europie nie miał tyle fantazji, aby tak wspaniałe dzieło sztuki inżynieryjnej zrobić dla potrzeb kolejki wąskotorowej. Z jednej strony Jawornik Polski, z drugiej Szklary, a w środku... pełno wrażeń! Co ciekawe, tunel można zamknąć! Wprawdzie w sezonie jego potężne wrota są otwarte na stałe, ale kiedyś obsługa pociągu musiała je otwierać i zamykać! Aby emocje związane z przejazdem nie wygasły za szybko, kolejka zatrzymuje się na 15 minut na stacji Szklary. Jest czas na spacer fragmentem tunelu i sesję fotograficzną.
Innym pomysłem jest uruchomienie w sezonie kolejki, która po prostu jeździ według rozkładu. Tak kursuje na przykład „Ciuchcia-Retro-Expres”. Rano wyjeżdża z Gryfic i przez cały dzień kursuje przez miejscowości: Trzęsacz, Rewal, Niechorze i Pogorzelica. Jeździ od czerwca do września kilka razy dziennie, a zabytkowy parowóz Parys ciągnie ją w każdą niedzielę. Tak też działa kolejka bieszczadzka. Na kolejnych stacjach wagoniki zatrzymują się – podróżni wsiadają i wysiadają. I jest ich wielu, mimo że tuż obok torów wije się szosa, która gwarantuje z pewnością o wiele szybszą podróż. Ale szybsza nie znaczy fajniejsza. Dzieciaki wystawiają rączki z otwartych wagoników i próbują chwytać gałązki mijanych drzew i krzewów, dorośli wychylają się na licznych zakrętach, usiłując uchwycić w najlepszym kadrze wijącego się węża ciuchci na tle bieszczadzkich krajobrazów. Takiej zabawy nie daje żaden samochód. Na ostatniej stacji powstaje bar, który będzie serwował strudzonym podróżnym świeżutkie pstrągi.
Cukierki albo życie
Jeszcze innym sposobem na uczynienie wąskotorówki atrakcją turystyczną jest otwarcie przy stacji muzeum. Najfajniejsze są trzy. Pięknie położona tuż przy trasie kolejki i stylizowana na czynną stację Wenecja, poza tym Gryfice oraz Sochaczew.
Stoi na stacji
Wenecja to skansen, w którym znajdziemy parowozy, wagony i różne pojazdy pomocnicze na tor o szerokości 600 milimetrów. Czego tu nie ma! Przede wszystkim 17 parowozów – najstarszy pochodzi z 1899 roku, a kilka z okresu pierwszej wojny światowej. Najciekawsze jednak są inne dziwne maszyny oraz urządzenia dworcowe. Muzeum prezentuje ponad 60 różnych pojazdów szynowych. Są wśród nich lokomotywy spalinowe, drezyny motorowe i ręczne, wagony dwu- i czteroosiowe do przewozu towarów, wózki leśne, wagoniki węglarki, kolebki, wagony towarowe kryte czy wagony osobowe. Tabor kolejowy w weneckim skansenie prezentowany jest w formie dużego dworca małej kolejki wraz z urządzeniami technicznymi służącymi kolejom wąskotorowym: rogatki z domkiem dróżnika, obrotnicą z 1908 roku, żurawiem wodnym do przewozów, rozjazdami różnego typu, zwrotnicami. Zawsze największe wrażenie robi „pojenie” parowozu, kiedy to potężny strumień wody uzupełnia jego opróżnione zbiorniki. Bo nie tylko drewno lub węgiel zużywają się w parowozie. Woda również wymaga uzupełniania. Na dłuższych trasach parowozy napełniano wodą z rzeczek, były też ciągnięte cysterny z wodą. Dla miłośników kolei są niekiedy robione pokazy takiego „trudniejszego” wodowania parowozu.
W budynku zabytkowej poczekalni można wysłać korespondencję albo widokówki z oryginalnym motywem. Wszystko tu jest bardzo starannie utrzymane, trawniki przystrzyżone, klomby obsadzone, alejki zadbane, maszyny błyszczące świeżą farbą – trochę tak, jakby była to bajkowa stacyjka. A tuż za ostatnim ślicznym, przysadzistym, czyściutkim i zadbanym parowozem czeka plac zabaw, którego widok natychmiast przywraca siły strudzonym małym podróżnikom. W razie skrajnego wyczerpania można też skorzystać z picia, lodów i przekąsek serwowanych na stacji. Tylko toalety nieco odstają od ogólnego zadbania, co – jak na miejsce dla dzieci – jest nieco kłopotliwe. Mamy nadzieję, że ten drobny mankament tego naprawdę świetnego dworca kolejowego dla wszystkich krasnoludków zostanie wkrótce usunięty.
Na brak pasażerów nie narzeka też prymus wąskotorowego biznesu – kolej żnińska, kursująca na trasie Żnin–Wenecja–Biskupin–Gąsawa. Raptem dziewięć kilometrów torów, a zabawy mnóstwo. To jest najwęższa ze wszystkich wąskotorówek – 600 mm, zatem ma wszystko najmniejsze, lokomotywy, wagony, tory... Widać to zwłaszcza w muzeum na stacji Wenecja, które wydaje się miasteczkiem, a właściwie stacyjką dla krasnoludków. Ale do Wenecji dopiero dojedziemy. Wsiadamy w Żninie. Pociąg jest pełen. Wśród podróżnych przeważają dzieci, ale jest też grupa zupełnie dorosłych Anglików.
To standard w czasie trwania festynu archeologicznego w Biskupinie – kolejka cieszy się wtedy ogromnym zainteresowaniem. Po uważnej lekturze rozkładu jazdy wybieram kurs oznaczony gwiazdką i przypisem: „Istnieje ryzyko napadu, prosimy zachować spokój”. Jeźdźcy zbliżają się w galopie, kiedy pociąg dojeżdża do stacji Wenecja. Już widać z daleka malownicze riuny zamku i skansen kolejki. Zatrzymujemy się na peronie, a rozbójnicy w kowbojskich strojach z Dzikiego Zachodu, jeżdżąc i strzelając kapiszonami wzdłuż pociągu oraz pokrzykując groźnie, zbierają okup. Niektóre dzieciaki wrzucają cukierki do kapelusza. Szczególnie groźnie wygląda osobnik w meksykańskim poncho i wielkim kapeluszu, zwany przez kamratów Pedro. I choć od razu wytłumaczyłam dzieciom, że to zabawa, miny mają nietęgie. Zabawa to zabawa, a tu przecież bandyci na prawdziwych koniach! Te konie – prawdziwe konie – ostatecznie uwiarygodniły bandytów w oczach moich dzieci. Jeszcze innym sposobem na uczynienie wąskotorówki atrakcją turystyczną jest otwarcie przy stacji muzeum. Najfajniejsze są trzy. Pięknie położona tuż przy trasie kolejki i stylizowana na czynną stację Wenecja, poza tym Gryfice oraz Sochaczew.
Stoi na stacji
Wenecja to skansen, w którym znajdziemy parowozy, wagony i różne pojazdy pomocnicze na tor o szerokości 600 milimetrów. Czego tu nie ma! Przede wszystkim 17 parowozów – najstarszy pochodzi z 1899 roku, a kilka z okresu pierwszej wojny światowej. Najciekawsze jednak są inne dziwne maszyny oraz urządzenia dworcowe. Muzeum prezentuje ponad 60 różnych pojazdów szynowych. Są wśród nich lokomotywy spalinowe, drezyny motorowe i ręczne, wagony dwu- i czteroosiowe do przewozu towarów, wózki leśne, wagoniki węglarki, kolebki, wagony towarowe kryte czy wagony osobowe. Tabor kolejowy w weneckim skansenie prezentowany jest w formie dużego dworca małej kolejki wraz z urządzeniami technicznymi służącymi kolejom wąskotorowym: rogatki z domkiem dróżnika, obrotnicą z 1908 roku, żurawiem wodnym do przewozów, rozjazdami różnego typu, zwrotnicami. Zawsze największe wrażenie robi „pojenie” parowozu, kiedy to potężny strumień wody uzupełnia jego opróżnione zbiorniki. Bo nie tylko drewno lub węgiel zużywają się w parowozie. Woda również wymaga uzupełniania. Na dłuższych trasach parowozy napełniano wodą z rzeczek, były też ciągnięte cysterny z wodą. Dla miłośników kolei są niekiedy robione pokazy takiego „trudniejszego” wodowania parowozu.
W budynku zabytkowej poczekalni można wysłać korespondencję albo widokówki z oryginalnym motywem. Wszystko tu jest bardzo starannie utrzymane, trawniki przystrzyżone, klomby obsadzone, alejki zadbane, maszyny błyszczące świeżą farbą – trochę tak, jakby była to bajkowa stacyjka. A tuż za ostatnim ślicznym, przysadzistym, czyściutkim i zadbanym parowozem czeka plac zabaw, którego widok natychmiast przywraca siły strudzonym małym podróżnikom. W razie skrajnego wyczerpania można też skorzystać z picia, lodów i przekąsek serwowanych na stacji. Tylko toalety nieco odstają od ogólnego zadbania, co – jak na miejsce dla dzieci – jest nieco kłopotliwe. Mamy nadzieję, że ten drobny mankament tego naprawdę świetnego dworca kolejowego dla wszystkich krasnoludków zostanie wkrótce usunięty.
Mały kolejarz
Nieco inaczej jest w Gryficach. To oddział muzeum w Sochaczewie. I tu też zdecydowanie lubią turystów, w tym dzieci. Miła pani w kasie wypożycza nam dwie prawdziwe kolejarskie czapki. Dzieciaki pędzą przez perony ku przecudnym ciuchciom. Nawet my, dorośli, wytrzeszczamy oczy – tylu tak ślicznych parowozów naraz jeszcze nie widzieliśmy. Dzieciaki wspinają się na lokomotywy i próbują przesuwać powabne wajchy. A nuż ruszy? Wszystkiego można dotykać! Ze zdumieniem przyglądamy się zabytkowym parowozom i wagonom. Ileż tu rozmaitych kształtów, pomysłów, rozwiązań. Jaki wdzięk i elegancja tych zacnych staruszków! Najstarsi z nich pochodzą z początków ubiegłego wieku. Obok pługi śnieżne i pojazdy techniczne, które budzą nie mniejszy podziw niż parowozy. A wszystko to na wąski rozstaw szyn, stare i jakieś takie malutkie, trochę niepoważne. W kolejarskich czapkach dzieci pozują z wybranymi obiektami – z dużą lokomotywą i malutkim pojazdem technicznym.
Po godzinie włażenia na lokomotywy dzieciaki mają już na tyle dość, że dają się zagnać do muzeum. Dla dorosłych interesująca jest wystawa obrazująca dzieje kolei wąskotorowej na Pomorzu Zachodnim. Jednak dzieci pędzą do innych eksponatów. Amelka utknęła przy centralce telefonicznej, takiej z tarczą i słuchawką na sznurze. Tej koncepcji ze sznurem w ogóle nie rozumie i usiłuje odejść od centralki ze słuchawką przy uchu. A ja patrzę na nią i zdaję sobie sprawę z tego, jak ten świat pędzi. Nawet na wąskich szynach.
Redakcja dziękuje panom: Piotrowi Gajkowskiemu i Adamowi Dylewskiemu za pomoc w przygotowaniu artykułu
Mazowsze może nie ma spektakularnych krajobrazów, ale ma Warszawę... na torach... w Sochaczewie! Trudno dać wiarę, a jednak! Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie ma największy w Europie zbiór tego, co na wąskich torach jeździło i jeździ. Ponad sto obiektów, a wśród nich wspomniana... Warszawa. Oczywiście chodzi o słynny w czasach PRL samochód, z którego przez zamianę kół zrobiono motorową drezynę! Komu marzy się coś bardziej ekologicznego, może zobaczyć wagon kolei konnej. Miłośnicy pary obejrzą najstarsze w Polsce okazy parowozów wąskotorowych – pochodzą jeszcze z XIX wieku! Stacja w Sochaczewie i cały teren muzeum robi na miłośnikach wąskich torów, ale i na laikach również, olbrzymie wrażenie. A kiedy jeszcze zasiądziemy w wagonie i miarowy stukot kół będzie nas zbliżał do postoju w Puszczy Kampinoskiej, to poczujemy się jak w wehikule czasu.
Nieco inaczej jest w Gryficach. To oddział muzeum w Sochaczewie. I tu też zdecydowanie lubią turystów, w tym dzieci. Miła pani w kasie wypożycza nam dwie prawdziwe kolejarskie czapki. Dzieciaki pędzą przez perony ku przecudnym ciuchciom. Nawet my, dorośli, wytrzeszczamy oczy – tylu tak ślicznych parowozów naraz jeszcze nie widzieliśmy. Dzieciaki wspinają się na lokomotywy i próbują przesuwać powabne wajchy. A nuż ruszy? Wszystkiego można dotykać! Ze zdumieniem przyglądamy się zabytkowym parowozom i wagonom. Ileż tu rozmaitych kształtów, pomysłów, rozwiązań. Jaki wdzięk i elegancja tych zacnych staruszków! Najstarsi z nich pochodzą z początków ubiegłego wieku. Obok pługi śnieżne i pojazdy techniczne, które budzą nie mniejszy podziw niż parowozy. A wszystko to na wąski rozstaw szyn, stare i jakieś takie malutkie, trochę niepoważne. W kolejarskich czapkach dzieci pozują z wybranymi obiektami – z dużą lokomotywą i malutkim pojazdem technicznym.
Po godzinie włażenia na lokomotywy dzieciaki mają już na tyle dość, że dają się zagnać do muzeum. Dla dorosłych interesująca jest wystawa obrazująca dzieje kolei wąskotorowej na Pomorzu Zachodnim. Jednak dzieci pędzą do innych eksponatów. Amelka utknęła przy centralce telefonicznej, takiej z tarczą i słuchawką na sznurze. Tej koncepcji ze sznurem w ogóle nie rozumie i usiłuje odejść od centralki ze słuchawką przy uchu. A ja patrzę na nią i zdaję sobie sprawę z tego, jak ten świat pędzi. Nawet na wąskich szynach.
Redakcja dziękuje panom: Piotrowi Gajkowskiemu i Adamowi Dylewskiemu za pomoc w przygotowaniu artykułu
KOLEJKI WĄSKOTOROWE W POLSCE
Kolej Leśna Puszczy Białowieskiej
Rok budowy: 1916
Prześwit: 600 mm
Operator: Nadleśnictwo Hajnówka
Trasa: Hajnówka – Topiło
Informacje: tel. 85 682 26 89
Bieszczadzka Kolejka Leśna
Rok budowy: 1890–1895
Prześwit: 750 mm
Operator: Fundacja Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej
Trasa: Majdan – Przysłup; Majdan – Balnica; Majdan – Smolnik
Informacje: www.kolejka.bieszczady.pl
Ełcka Kolej Wąskotorowa (Poprzednia nazwa: Ełcka Kolej Dojazdowa)
Rok budowy: 1913
Prześwit: 750 mm
Operator: Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Ełku
Trasa: Ełk – Sypitki
Informacje: www.mosir.elk.com.pl/ekw
Gnieźnieńska Kolej Dojazdowa (Poprzednia nazwa: Witkowska Kolej Powiatowa)
Rok budowy: 1896
Prześwit: 750 mm
Operator: Biuro Utrzymania i Eksploatacji Gnieźnieńskiej Kolei Wąskotorowej
Trasa: Gniezno – Anastazewo
Informacje: www.gkw-gniezno.pl
Górnośląskie Koleje Wąskotorowe
Rok budowy: 1853
Prześwit: 785 mm
Operator: Stowarzyszenie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych
Trasa: Bytom – Miasteczko Śląskie
Informacje: www.sgkw.eu
Uwagi: Najstarsza działająca kolejka wąskotorowa.
Gryficka Kolej Dojazdowa
Rok budowy: 1896
Prześwit: 1000 mm
Operator: Urząd Gminy Rewal
Trasa: Gryfice – Trzęsacz; Trzęsacz – Pogorzelica
Informacje: www.rewal.pl
Kaliska Kolej Dojazdowa
Rok budowy: 1916
Prześwit: 750 mm
Operator: Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych
Trasa: Opatówek – Zbiersk-Cukrownia
Informacje: www.skpl.kalisz.pl
Uwagi: Przewozy towarowe; można wynająć turystycznie.
Kolej Leśna Puszczy Knyszyńskiej
Rok budowy: 1916
Prześwit: 600 mm
Operator: Fundacja na rzecz Leśnych Kolei Wąskotorowych
Trasa: Czarna Białostocka – Zacisze
Informacje: www.fkl.iap.pl
Uwagi: tylko na zamówienie, trasa zostanie rozszerzona do Kopnej Góry.
Koszalińska Kolej Wąskotorowa
Rok budowy: 1898
Prześwit: 1000 mm
Operator: Towarzystwo Miłośników Koszalińskiej Wąskotorówki
Trasa: Koszalin – Manowo
Informacje: www.waskotorowka.koszalin.pl
Mławska Kolej Dojazdowa
Rok budowy: 1915
Prześwit: 750 mm
Operator: Lokalna Organizacja Turystyczna Północnego Mazowsza – Sekcja Mławskiej Kolei Dojazdowej
Trasa: Przasnysz – Grudusk
Informacje: www.waskotorowka.mlawa.cal.pl
Piaseczyńska Kolej Wąskotorowa (Poprzednia nazwa: Grójecka Kolej Dojazdowa)
Rok budowy: 1898
Prześwit: 1000 mm
Operator: Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej
Trasa: Piaseczno – Tarczyn; Piaseczno – Grójec
Informacje: www.kolejka-piaseczno.com
Pleszewska Kolej Dojazdowa
Rok budowy: 1900
Prześwit: 750 mm
Operator: Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych
Trasa: Pleszew Miasto – Pleszew Wąskotorowy
Informacje: www.skpl.kalisz.pl
Uwagi: Regularne przewozy pasażerskie; turystyczne na zamówienie.
Przeworska Kolej Dojazdowa
Rok budowy: 1900
Prześwit: 750 mm
Operator: Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych
Trasa: Przeworsk – Dynów
Informacje: www.skpl.kalisz.pl
Rogowska Kolej Wąskotorowa (Poprzednia nazwa: Rogowska Kolej Dojazdowa)
Rok budowy: 1915
Prześwit: 750 mm
Operator: Fundacja Polskich Kolei Wąskotorowych
Trasa: Rogów – Jeżów; Rogów – Głuchów
Informacje: www.kolejrogowska.pl
Uwagi: Najdłuższa działająca kolejka wąskotorowa (49,5 kilometra); okazjonalnie dłuższa trasa do Białej Rawskiej.
Zabytkowa Stacja Kolejki Wąskotorowej w Rudach
Rok budowy: 1899
Prześwit: 785 mm
Operator: Miejski Ośrodek Kultury Sportu i Rekreacji w Kuźni Raciborskiej
Trasa: Rudy – Paproć; Rudy – Stanica
Informacje: www.kolejkarudy.pl
Sochaczewska Kolej Muzealna (Poprzednia nazwa: Sochaczewska Kolej Dojazdowa)
Rok budowy: 1922
Prześwit: 750 mm
Operator: Muzeum Kolejnictwa w Warszawie
Trasa: Sochaczew – Wilcze Tułowskie
Informacje: www.muzkol.pl
Starachowicka Kolej Wąskotorowa (Poprzednia nazwa: Starachowicka Kolej Dojazdowa)
Rok budowy: 1950
Prześwit: 750 mm
Operator: Stowarzyszenie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych
Trasa: Iłża – Marcule
Informacje: www.skw.org.pl
Śmigielska Kolej Dojazdowa
Rok budowy: 1900
Prześwit: 750 mm
Operator: Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych
Trasa: Stare Bojanowo – Śmigiel
Informacje: www.skpl.kalisz.pl
Uwagi: Pasażerskie rozkładowe przez cały rok; turystyczne na zamówienie na trasie Stare Bojanowo – Wielichowo.
Powiatowa Kolej Wąskotorowa w Środzie Wielkopolskiej
Rok budowy: 1902
Prześwit: 750 mm
Operator: Towarzystwo Miłośników Gniezna
Trasa: Środa Wielkopolska – Zaniemyśl
Informacje: www.srodawlkp-powiat.pl
Świętokrzyska Kolejka Dojazdowa (Poprzednia nazwa: Jędrzejowska Kolej Dojazdowa)
Rok budowy: 1915
Prześwit: 750 mm
Operator: Świętokrzyska Kolejka Dojazdowa Ciuchcia Ekspres Ponidzie Sp. z o.o.
Trasa: Jędrzejów – Pińczów
Informacje: www.ciuchcia.eu
Wigierska Kolej Wąskotorowa (Poprzednia nazwa: Kolej Leśna Płociczno-Zelwa)
Rok budowy: 1916
Prześwit: 600 mm
Operator: Zespół Turystyczny przy Wigierskiej Kolejce Wąskotorowej w Płocicznie
Trasa: Płociczno – Krusznik-Zielona Karczma
Informacje: www.augustowska.pl
Wyrzyska Kolejka Powiatowa (Poprzednia nazwa: Bydgosko-Wyrzyskie Koleje Dojazdowe)
Rok budowy: 1895
Prześwit: 600 mm
Operator: Towarzystwo Wyrzyska Kolejka Powiatowa
Trasa: Białośliwie – Nieżychowo Wieś
Informacje: www.twkp.most.org.pl
Żnińska Kolej Powiatowa
Rok budowy: 1894
Prześwit: 600 mm
Operator: Żnińska Kolej Powiatowa Sp. z o.o.
Trasa: Żnin – Gąsawa
Informacje: www.ciuchciaznin.pl
Żuławska Kolej Dojazdowa (Poprzednia nazwa: Gdańskie Koleje Dojazdowe)
Rok budowy: 1891
Prześwit: 750 mm
Operator: Pomorskie Towarzystwo Miłośników Kolei Żelaznych
Trasa: Nowy Dwór Gdański – Stegna; Sztutowo – Mikoszewo
Informacje: www.zkd.kom.pl
Kolej Leśna Puszczy Białowieskiej
Rok budowy: 1916
Prześwit: 600 mm
Operator: Nadleśnictwo Hajnówka
Trasa: Hajnówka – Topiło
Informacje: tel. 85 682 26 89
Bieszczadzka Kolejka Leśna
Rok budowy: 1890–1895
Prześwit: 750 mm
Operator: Fundacja Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej
Trasa: Majdan – Przysłup; Majdan – Balnica; Majdan – Smolnik
Informacje: www.kolejka.bieszczady.pl
Ełcka Kolej Wąskotorowa (Poprzednia nazwa: Ełcka Kolej Dojazdowa)
Rok budowy: 1913
Prześwit: 750 mm
Operator: Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Ełku
Trasa: Ełk – Sypitki
Informacje: www.mosir.elk.com.pl/ekw
Gnieźnieńska Kolej Dojazdowa (Poprzednia nazwa: Witkowska Kolej Powiatowa)
Rok budowy: 1896
Prześwit: 750 mm
Operator: Biuro Utrzymania i Eksploatacji Gnieźnieńskiej Kolei Wąskotorowej
Trasa: Gniezno – Anastazewo
Informacje: www.gkw-gniezno.pl
Górnośląskie Koleje Wąskotorowe
Rok budowy: 1853
Prześwit: 785 mm
Operator: Stowarzyszenie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych
Trasa: Bytom – Miasteczko Śląskie
Informacje: www.sgkw.eu
Uwagi: Najstarsza działająca kolejka wąskotorowa.
Gryficka Kolej Dojazdowa
Rok budowy: 1896
Prześwit: 1000 mm
Operator: Urząd Gminy Rewal
Trasa: Gryfice – Trzęsacz; Trzęsacz – Pogorzelica
Informacje: www.rewal.pl
Kaliska Kolej Dojazdowa
Rok budowy: 1916
Prześwit: 750 mm
Operator: Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych
Trasa: Opatówek – Zbiersk-Cukrownia
Informacje: www.skpl.kalisz.pl
Uwagi: Przewozy towarowe; można wynająć turystycznie.
Kolej Leśna Puszczy Knyszyńskiej
Rok budowy: 1916
Prześwit: 600 mm
Operator: Fundacja na rzecz Leśnych Kolei Wąskotorowych
Trasa: Czarna Białostocka – Zacisze
Informacje: www.fkl.iap.pl
Uwagi: tylko na zamówienie, trasa zostanie rozszerzona do Kopnej Góry.
Koszalińska Kolej Wąskotorowa
Rok budowy: 1898
Prześwit: 1000 mm
Operator: Towarzystwo Miłośników Koszalińskiej Wąskotorówki
Trasa: Koszalin – Manowo
Informacje: www.waskotorowka.koszalin.pl
Mławska Kolej Dojazdowa
Rok budowy: 1915
Prześwit: 750 mm
Operator: Lokalna Organizacja Turystyczna Północnego Mazowsza – Sekcja Mławskiej Kolei Dojazdowej
Trasa: Przasnysz – Grudusk
Informacje: www.waskotorowka.mlawa.cal.pl
Piaseczyńska Kolej Wąskotorowa (Poprzednia nazwa: Grójecka Kolej Dojazdowa)
Rok budowy: 1898
Prześwit: 1000 mm
Operator: Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej
Trasa: Piaseczno – Tarczyn; Piaseczno – Grójec
Informacje: www.kolejka-piaseczno.com
Pleszewska Kolej Dojazdowa
Rok budowy: 1900
Prześwit: 750 mm
Operator: Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych
Trasa: Pleszew Miasto – Pleszew Wąskotorowy
Informacje: www.skpl.kalisz.pl
Uwagi: Regularne przewozy pasażerskie; turystyczne na zamówienie.
Przeworska Kolej Dojazdowa
Rok budowy: 1900
Prześwit: 750 mm
Operator: Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych
Trasa: Przeworsk – Dynów
Informacje: www.skpl.kalisz.pl
Rogowska Kolej Wąskotorowa (Poprzednia nazwa: Rogowska Kolej Dojazdowa)
Rok budowy: 1915
Prześwit: 750 mm
Operator: Fundacja Polskich Kolei Wąskotorowych
Trasa: Rogów – Jeżów; Rogów – Głuchów
Informacje: www.kolejrogowska.pl
Uwagi: Najdłuższa działająca kolejka wąskotorowa (49,5 kilometra); okazjonalnie dłuższa trasa do Białej Rawskiej.
Zabytkowa Stacja Kolejki Wąskotorowej w Rudach
Rok budowy: 1899
Prześwit: 785 mm
Operator: Miejski Ośrodek Kultury Sportu i Rekreacji w Kuźni Raciborskiej
Trasa: Rudy – Paproć; Rudy – Stanica
Informacje: www.kolejkarudy.pl
Sochaczewska Kolej Muzealna (Poprzednia nazwa: Sochaczewska Kolej Dojazdowa)
Rok budowy: 1922
Prześwit: 750 mm
Operator: Muzeum Kolejnictwa w Warszawie
Trasa: Sochaczew – Wilcze Tułowskie
Informacje: www.muzkol.pl
Starachowicka Kolej Wąskotorowa (Poprzednia nazwa: Starachowicka Kolej Dojazdowa)
Rok budowy: 1950
Prześwit: 750 mm
Operator: Stowarzyszenie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych
Trasa: Iłża – Marcule
Informacje: www.skw.org.pl
Śmigielska Kolej Dojazdowa
Rok budowy: 1900
Prześwit: 750 mm
Operator: Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych
Trasa: Stare Bojanowo – Śmigiel
Informacje: www.skpl.kalisz.pl
Uwagi: Pasażerskie rozkładowe przez cały rok; turystyczne na zamówienie na trasie Stare Bojanowo – Wielichowo.
Powiatowa Kolej Wąskotorowa w Środzie Wielkopolskiej
Rok budowy: 1902
Prześwit: 750 mm
Operator: Towarzystwo Miłośników Gniezna
Trasa: Środa Wielkopolska – Zaniemyśl
Informacje: www.srodawlkp-powiat.pl
Świętokrzyska Kolejka Dojazdowa (Poprzednia nazwa: Jędrzejowska Kolej Dojazdowa)
Rok budowy: 1915
Prześwit: 750 mm
Operator: Świętokrzyska Kolejka Dojazdowa Ciuchcia Ekspres Ponidzie Sp. z o.o.
Trasa: Jędrzejów – Pińczów
Informacje: www.ciuchcia.eu
Wigierska Kolej Wąskotorowa (Poprzednia nazwa: Kolej Leśna Płociczno-Zelwa)
Rok budowy: 1916
Prześwit: 600 mm
Operator: Zespół Turystyczny przy Wigierskiej Kolejce Wąskotorowej w Płocicznie
Trasa: Płociczno – Krusznik-Zielona Karczma
Informacje: www.augustowska.pl
Wyrzyska Kolejka Powiatowa (Poprzednia nazwa: Bydgosko-Wyrzyskie Koleje Dojazdowe)
Rok budowy: 1895
Prześwit: 600 mm
Operator: Towarzystwo Wyrzyska Kolejka Powiatowa
Trasa: Białośliwie – Nieżychowo Wieś
Informacje: www.twkp.most.org.pl
Żnińska Kolej Powiatowa
Rok budowy: 1894
Prześwit: 600 mm
Operator: Żnińska Kolej Powiatowa Sp. z o.o.
Trasa: Żnin – Gąsawa
Informacje: www.ciuchciaznin.pl
Żuławska Kolej Dojazdowa (Poprzednia nazwa: Gdańskie Koleje Dojazdowe)
Rok budowy: 1891
Prześwit: 750 mm
Operator: Pomorskie Towarzystwo Miłośników Kolei Żelaznych
Trasa: Nowy Dwór Gdański – Stegna; Sztutowo – Mikoszewo
Informacje: www.zkd.kom.pl















Wpisz komentarz
Zamknij to okno